W poszukiwaniu ciekawych materiałów, z których mogłabym wykonać ciekawy koszyk (lub dwa...) przejrzałam wszystkie swoje papierowe zapasy. Okazało się, że posiadam niewykorzystane, zdezaktualizowane kalendarze, z których pożytku już żadnego nie będzie. Okładki odłożyłam na bok, w razie pomysłu na zupełnie inny projekt, a środek bezlitośnie pocięłam i skręciłam :) Wyszło ciekawie, bo rurki są grube, ale zupełnie matowe. Pomalowałam je półmatowym lakierem do drewna, żeby całkiem efektu nie zatracić. Wyplatanie było bolesne i nieco ślamazarne, bo musiałam sklejać rurki ze sobą w tracie splatania - za sztywne były, żeby się trzymały po prostu wsunięte w siebie. Dla ciekawszego efektu wykorzystałam także mapki z tyłu kalendarza.
To niższy koszyk, wymiary: średnica 15 cm, wysokość 11 cm.
A to wyższy walec. Wymiary: średnica 15,5 cm, wysokość 15 cm.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz